Strona głównaDyscyplinaBrazylijskie Jiu JitsuPodsumowanie III Grand Prix Polski Bjj

Podsumowanie III Grand Prix Polski Bjj

Podsumowanie III Grand Prix Polski Bjj

Podsumowanie III Grand Prix Polski Bjj.

asdasdasdasdasdasdasdasdasdasdasd

III Grand Prix Polski Bjj

W miniony weekend (12.03.2016) odbyło się III Grand Prix Polski Bjj w Mińsku Mazowieckim. Przedstawiamy kilka faktów o tej imprezie.

Dobra organizacja, to coś o czym trzeba powiedzieć. Zarówno weryfikacje jak i kategorie ruszały na czas (+/- 10min). Każdy przed weryfikacją mógł spokojnie podejść do stolika i zważyć się kontrolnie, brakuje tego niestety na niektórych zawodach. Walki były rozgrywane w 2 salach, na jednej sali dzieci, a na drugiej juniorzy, adulci i mastersi. Wszystko przebiegało sprawnie, pod względem organizacyjnym nie można się do niczego przyczepić. Organizacja na plus!

Fajny klimat spowodowany brakiem stref wokół mat, na których walczą zawodnicy. Każdy mógł podejść
i oglądać walkę przy macie, co według nas buduje atmosferę nie do podrobienia. Jest to trochę
old-schoolowe i kojarzy się z imprezami rodem z Brazylii. 😉 Na pewno zaliczamy ten fakt na plus!

Nagrody – 1000 zł za wygranie Open (może lepszym rozwiązaniem byłoby 500 zł za 1 miejsce, 300 zł za
2 miejsce i 200 zł za 3 miejsce, ale to już kwestia indywidualna, jak kto uważa). Za zajęcie miejsc na podium w kategoriach dostawało się najczęściej koszulkę i zniżki do sklepu z odzieżą oraz fajną blachę. Ogólnie imprezy w Polsce o podobnej wielkości/rankingu pokazały już, że nagrody mogą być lepsza, ale pokazały też, że mogą być gorsze. Uważamy więc, że nagroda rzeczowa była okej, a dodając do tego fajną blachę mamy przyzwoity komplet!

Rozjeżdżające się maty to niestety coś, co można było często zaobserwować i przez co czasami walki musiały być stopowane. Organizator starał się jednak by temu zapobiec (min. przecieranie mokrą szmatą pod matami, co troszeczkę niwelowało rozjeżdżanie). Warto poprawić to w przyszłych edycjach Grand Prix, ale nie stawiamy tutaj wielkiego minusa!

Sędziowanie pozostawiało trochę do życzenia, było sporo spornych sytuacji i momentów w których nie wiadomo dlaczego zawodnik nie dostał punktów za jakąś akcję lub dlaczego akurat je dostał. Mamy na uwadze, że są to zawody mniejszego kalibru i każdy sędzia gdzieś swoją przygodę z sędziowaniem zacząć musi, ale pozostawiło to jednak mały niesmak.

Tak już podsumowując, uważamy Grand Prix Polski Bjj za dobrą imprezę, na którą na pewno warto pojechać!

Udostępnij
Oceń artykuł
Brak komentarzy

Napisz komentarz